Historia Twórcy
Nie jestem programistą zamkniętym w piwnicy. Jestem praktykiem. Przeszedłem drogę od produkcji, przez własną hurtownię, aż po agencję reklamową. Wiem, jak wygląda biznes od środka.
Ukończyłem Inżynierię Środowiska, ale moją drogą zawsze był biznes. Zaczynałem w firmie produkującej rajstopy i skarpety – firmie moich rodziców. To oni nauczyli mnie szacunku do ciężkiej pracy. Tam zobaczyłem nie tylko procesy produkcyjne od podszewki, ale też zrozumiałem, jak trudne bywają relacje międzyludzkie w zespole.
Potem przyszedł czas na własną hurtownię i sklep rolniczy. Początki? Bywały zabawne.
"Pamiętam klienta, który poprosił o szczotki. Przyniosłem mu miotłę do zamiatania, a on potrzebował szczotek do rozrusznika...".
Ale kilka lat później znałem już budowę maszyn rolniczych na wylot. Współpracowałem z gigantami takimi jak GRENE, GRANIT czy KRAMP. Patrzyłem na te potężne firmy, podglądałem ich systemy i chłonąłem wiedzę, którą dziś wykorzystuję w IT.
Piksel ma już 15 lat. Po etapie pracy jako Dyrektor Marketingu w dużej sieci, postawiłem na swoje. Ale to wspólna praca z moją żoną wzniosła firmę na wyższy poziom.
"PIKSEL to nasz wspólny sukces. Magda jest fundamentem tej firmy – bez niej nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy."
Kiedy połączyliśmy siły, przekształciliśmy Piksela w agencję z własną drukarnią wielkoformatową i produkcją reklam. To Magda dba o to, by wszystko działało jak w zegarku, a ja szukam nowych rozwiązań technologicznych.
Gotowe systemy były ociężałe. Wymagały wymiany komputerów na coraz droższe i szybsze, żeby w ogóle dało się pracować. Co gorsza – płaciłem za 100% funkcji, a używałem realnie 10%. Reszta tylko przeszkadzała.
Kiedyś poprosiłem przyjaciela o napisanie pierwszego prostego systemu. To mi otworzyło oczy! Zobaczyłem, że oprogramowanie może być idealnie dopasowane. Wtedy (dawniej) trwało to latami i kosztowało krocie. Dziś, dzięki nowym technologiom, mogę dać Ci to samo – szybko i w rozsądnej cenie.
W pracy inżynieria i reklama,
po pracy kosiarka i grill :).